Najnowsze wpisy


lip 09 2005 ...
Komentarze: 2

Miałem koszmar... Złę myśli opanowały moją głowę... Pustka i smutek zasnuł resztki moich myśli... Jest mi źle... I uciekam do Niej. Słaby i bezradny. Uciekam jak małe dziecko z płączem, ze łzami w oczach. Wpadam w Jej ramiona. Ona całuje w czółko i spokojnymi słowami głądząc mnie po włosach mówi... "Spokojnie Yoguś..."

Wszystko jest przy Niej takie piękne i jednoczęsnie delikatne. Ja nacodzień twardy i silny staję się kruchy i słąby gdy tylko Ona na mnie spojrzy. Problemy codziennego życia przy niej zawsze są na drugim planie i łątwo jest się ich pozbyć. Tak bardzo Ją Kocham.... :) Dziękuję... :)

yogurt_van_de_grift : :
cze 18 2005 "Z każdym dniem łapię chwile ulotne jak...
Komentarze: 1

Od kilku dni w głośnikach i w głowie jedna muzyka. Muzyka jedynego zespołu, do którego mam naprawdę sentyment. Paktofonika. Jedyna grupa która na serio podoba mi się w stylu, którego z reguł nienawidzę. Nie wiem czemu tylko ten zespół trafił w mój gust. Trafił bezpośrednio w moje serce.

No i powróciły w ten sposób dawne wspomnienia. "Kiedyś grono ludzi się zebrało to mało. Wszędzie naokoło grało i huczało, wszystko w dwóch słowach się zawierało. Potem spotkania na rynku, miłe towarzystwo, ciepło jak przy domowym kominku." "Wokół skejci z dekami i przechodnie nieznani. Wszyscy zgrani niemożliwie, jeden tok myślenia, ten sam punkt zaczepienia... ". No i coś się stało "Osoby zwątpiły, nastąpiły wykruszenia. Ucieczka w dragi bez zastanowienia. Cóż, słabe charaktery są nie do ocalenia, już wielu znikło jak widziadł,o w gówno wpadło. W moich kręgach już wielu odpadło...". Od tej pory już nic nie było takie samo jak kiedyś. Ze wspaniałej grupy ludzi zostało tylko kilka osób pozostałych w dawnym stylu, a inni odłączyli się, zniknęli.....

Postanowiłem dziś odwiedzić tamte dawne miejsca... Spacer po naszej dawnej ulicy gdzie często się spotykaliśmy. Przesiadywaliśmy godzinami pod starym zamkniętym sklepem. Wszystko było takie niesamowite i wyjątkowe. A teraz?? Sklep zarósł, opony na których się siedziało zarosły. Wszystko zaniedbane wieje chłodem...

Następnie przeszedłem się do dawnego skateparku. Wszystko zbudowane było przez nas z palet i desek ciezko zdobytych. Wspaniałe konstrukcje z drewna służyły do jazdy, jak również były ciekawym miejscem spotkań... A teraz?? Skatepark nie istnieje. Na terenie parkingu gdzie wszystko było zbudowane widać wielu pracowników... kilka koparek i różnego rodzaju shit i sprzęt do wyburzania :-/

Po drodze do domu każdy najmniejszy kamień i każda osoba spotkana po drodze przypominała mi dawne czasy... Dzięki temu wszystkiemu nauczyłęm się doceniać mijający czas, chwile ulotne. Potrafię cieszyć się życiem i tym co mam bo wiem, że można wszystko bardzo łątwo stracić... Jedyne czego jestem pewien to moja miłość do Niej i tylko to daje mi siłę do życia :*

Nom.... to by było chyba na tyle... trochę nieźle pewnie przynudziłem, ale musiałem o tym napisać. A i jeszcze na zakończenie zamieszczam fragment tekstu, który w pełni wyraża co teraz czuję... Miłego czytania ;)


Paktofonika - Chwile ulotne

Życie nasze składa się z krótkich momentów
Cudownych chwil czy przykrych incydentów
Niczego nie przegapię
Wszystkie je łapię
Korzystam z talentu
Przelewam go na papier
Więc łapię chwile ulotne jak ulotka
Ulotne chwile łapię jak fotka
Dbam, by chwile ulotne jak notka
Nie uleciały jak ulotna plotka
W niepamięć
Każdy gest i każde zdanie
Obrazy przed oczami
Zawieszone jak na ścianie
Te wramię
To jedno co na pewno zostanie
Reszta przeminie jak znoszone ubranie
Dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień
Nie masz co wspominać?
Lepiej swe życie zmień
Póki czas
Nie czeka na nas
Więc zaśpiewaj jeszcze raz
Mamy po dwadzieścia lat
Przed sobą cały świat
Przed sobą cały życia szmat
Więc jestem rad
Z każdego poranka i wieczoru
Dawno już dokonałem wyboru
I jestem dyspozytorem własnych torów
Spełniam się w muzyce hard core'u
I wiem, że wspomnienie nigdy nie zginie
Tak jak wspomnienie o pierwszej dziewczynie
Jak czasy podstawówki
Zbite butelki, ubite lufki
Starte zelówki w podróży
Polowanie na chwile się nie dłuży, się nie nuży

yogurt_van_de_grift : :
cze 15 2005 Kolejny dzień jak z Bajki... :)
Komentarze: 1

Mniam :D To był wspaniały dzień :D Wszystko prawie co się wydarzyło na początku było męczące i tragiczne, ale za to dalej... mmmm było cudownie :)

Nie przeszkadzało mi dziś to że:

Suszyłem się na Słońcu, byłem wykończony, grałem w piłkę do upadłego, zmokłem w drodze do domu w niewygodnych butach z opuchniętymi nogami, marzłem na deszczu, zabijał mnie katar.

A wszystko tylko dla jednego wspaniałego uśmiechu. Wszystko to dla niej :) Tak bardzo ją kocham :) ehhhhhhhh...... :)

yogurt_van_de_grift : :
cze 13 2005 Bez tytułu
Komentarze: 3

Brak mi emocji... Nudzi mnie już coraz bardziej zastygnięte w bezruchu życie roślinki. Brak mi tej nudy i monotonii życia. Komputer i pokój już dawno przestały być miejscem i sposobem na zaspokojenie braku aktywności. Jazda na deskorolce po prostych, typowych ulicach przestała dostarczać adrenalnię. Wolny czas wypełniony bezsensownym stukaniem w klawiaturę zaczyna mnie powoli denerwować. Ehhhhh......

Uzależniłęm się ....

Po pierwsze uzależniłem się od mojej najukochańszej Stokroteczki! :* Gdy jestem przy niej wszystkie braki wypisane powyżej znikają w zapomnienie. Nie czuję żadnych potrzeb i nic mi nie porzeszkadza :) Ona zastępuje mi wszystko i jest dla mnie całym światem :*

Ale gdy tylko przychodzi czas kiedy trzeba się rozstać na trochę.... Ehhhh.... Budzi się we mnie to uczucie. Moze to uzależnienie od adrenaliny?? Mozę to czysta głupota?? Moze to chęć życia na wyskoich obrotach?? Chęć ryzyka?? Może to właśnie dlatego tak czesto pakuję sięw kłopoty??  Hmmmm.....

Tyle niewyjaśnionych pytań.... A pozostaje tylko jedna odpowiedź i jedo rozwiązanie... Jak najszybciej chwytam deskę pod rękę i z Linkin Park na uszach znikam szukać miejsca gdzie poczuję sięwolny jak ptak i gdzie wszystkie moje emocje ulecą ze mnie...

Aż w końcu nadejdzie wieczór... Wspaniały wieczór kiedy znów się z nią spotkam i kiedy znów wszystkie problemy znikną.... :)

yogurt_van_de_grift : :
cze 09 2005 Pustka....
Komentarze: 2

Jak zwykle wracam do domu po nudnym i drętwym dniu. Zrzucam bluzę i spokojnie siadam przy komputerze i ....... nic........ Wiem, że dziś się z Nią nie spotkam, nie przytulę się do Niej, nie ucałuję Jej. Więc w takim razie co mi pozstało robić?? Czym mam się zająć?? Jedyne co mi zostaje to czekać, czekać i czekać :* A więc czekam całymi dniami na te kilka wspaniałych i cudownych chwil i właśnie w takich momentach uświadamiam sobie, że nie mogę bez Niej istnieć. Nie umiem nic robić bez Niej. Moje życie jest w całości poświęcone jej i wszystko co robię robię dla Niej!!!

Pustja obleciała też mojego bloga... Notki zarastają pajęczyną :-/ Ostatnio nie mam natchnienia żeby tu wchodzić. Nie wiem co się ze mną dzieje... Mam nadzieję, że to jaknajszybciej się zmieni....

yogurt_van_de_grift : :